wtorek, 8 lutego 2011

FotoLift 5 i Mapka 18 w Art-Piaskownicy.

Jak w tytule, szczegóły FotoLIFTu. Zaczynam się uzależniać od zabaw w Art-Piaskownicy :)
Oto moja propozycja:

Mapka 18  - jutro mija termin, myślałam że nie zdążę, ale się udało. Tak wygląda mapka


A tak moja "Pocztówka z Zamościa":


poniedziałek, 7 lutego 2011

Króliczek a la Tilda.

Zakochałam się w TYCH KRÓLICZKACH . Najpierw candy u Moniki, potem trafiłam na Szufladę i lutową wymianę . Od razu miałam ochotę się zgłosić. Ale nie tak szybko, skąd pewność, że dam radę uszyć takie cudo... Postanowiłam najpierw spróbować. Wszystko szyłam ręcznie (nie chciałam odpalać maszyny, żeby nikogo nie zbudzić), około 19tej zaczęłam, skończyłam przed północą, dzisiaj sukienka i wykończenie. Efekt mnie zadowolił.... Uwaga! Oto przed Państwem ---- Królisia!!!

:)

PS: a TU znalazłam wskazówki i wykroje. 

sobota, 5 lutego 2011

Kolejne torty.

To tak na weekend, odrobina słodkości. Dwa torty takie typowo dla facetów.
Piewszy samochód, oj, ciężko było i dużo czasu zajęło. Ale mina męża  -  bezcenna.

Drugi taki bardziej niegrzeczny ;) Z opowieści wiem, że jubilat był zadowolony.
 Reszta już bez szaleństw, na spokojnie.



I to na tyle, proszę nie oblizywać ekranów ;) 

Dziękuję Wam za odwiedziny i miłe komentarze.

czwartek, 3 lutego 2011

A mi chce się wiosny...

"Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce rozkwitnie." (Friedrich Rückert)
Wiosennie się zrobiło na parapecie, rozkwitł hiacynt, fiołki, fuksja i pelargonie powoli budzą się do życia. Nawet rosiczka wróciła z zimowego mieszkanka na południowe okno i ma ochotę zakwitnąć, ale tak jakoś niepewnie się przyczaiła. Kwiaty jakby z nadzieją zwróciły listki do szyby i wyglądają na zewnątrz i szepcą: "To już?", "Widzisz wiosnę?", "Przyszła już?" , "Ej, chyba nie, jeszcze trzeba poczekać.", "Ale dzisiaj błysnęło słonko!", "Ale to jeszcze nie wiosna", "Idziemy jeszcze podrzemać", "Hiacynt! A ty tak nie szalej, bo tylko nadzieję robisz!".  A hiacynt nic, tylko pachnie coraz bardziej i rozkwita kolejnymi pączkami, jest gotowy jakby czekał, bo ktoś musi przywitać wiosnę jak przyjdzie. To nic, że będzie czekał ponad miesiąc, to nic...

Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają. Fajnie, że jesteście!

wtorek, 1 lutego 2011

Pierwsze gliniaki :)

Ja wiem, że jeszcze takie niedopracowane, trochę "toporne", takie proste, nie pomalowane, ja to wiem... Ale oto moje pierwsze gliniaki!!! Nawet guziki zrobiłam!
Z gliny samoutwardzalnej.



Ciekawe co będzie dalej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...